Szkoła podstawowa w Holandii
Nasze życie

JAKA JEST SZKOŁA PODSTAWOWA W HOLANDII?

Szkoła podstawowa w Holandii.

Szkoła podstawowa (Basisschool) bardzo mi się podoba. Wiem, mało polotu w tych słowach, ale uważam słowo „podoba” za właściwe, kierując się myślą, że w Polsce system edukacji określany jest wieloma mało, użyjmy określenia „eleganckimi” zwrotami.

Szkoła podstawowa w Holandii (w moim regionie) jest całkiem fajnie przemyślana. Zaczyna się o 8:30 i kończy o 15:00. Jeden dzień w tygodniu jest krótszy, zajęcia wówczas trwają do 12:30. Dotyczy, to grup od 3 do 8. Jest, to spore ułatwienie dla rodziców, bo mając tę wiedzę mogą śmiało poczynić plany związane z różnymi aspektami życia. Po szkole dostępna jest dodatkowa opieka, miejsce to jest trochę podobne do naszej świetlicy. Opvang, czyli świetlica jest jednak dodatkowo płatna. Bo szkoła jest państwowa i bezpłatna. Oczywiście rodzice są zachęcani do jednorazowej opłaty (w naszej szkole to kwota €50). Należność ta wspomaga materiały szkolne, wycieczki, Mikołaja czy inne tego typu imprezy. Mój syn nie nosi książek, bloków, linijek, nożyczek czy zeszytów. Nie ma również praca domowych. System edukacji dba o to, aby dzieci uczyły się w szkole!

Po szkole jest czas na rozwijanie swoich pasji w postaci zajęć dodatkowych. Do takowych zajęć należą np. lekcje pływania, jazda konna czy inne sporty typu, piłka nożna, hokej, sztuki walki lub gra na instrumentach.

Szkoła podstawowa w Holandii.

Dzieci mają dwie umowne przerwy, pierwsza o 10.00. W trakcie tej przerwy jedzą owoce i wychodzą na zewnątrz. Następna o 12.00 trwa godzinę. To przerwa na lunch, zajęcia sportowe itp. Za opiekę w tym czasie (godzinnej przerwy) należy zapłacić. Opłata w skali roku jest znacznie wyższa niż ta, o której wspominałam, bo wynosi €240. Można też zabrać dziecko do domu wówczas opłaty, nie ponosisz. Jeżeli mieszkasz w pobliżu szkoły i np. pracujesz z domu i możesz sobie na to pozwolić, to zabierasz dziecko do domu na lunch i na 13.00 przyprowadzasz z powrotem.

Jak już jesteśmy przy kosztach to dodam również, że w celu wspomagania finansowego, szkoły organizują wydarzenia których zadaniem jest zebranie pieniędzy np. na nowy plac zabaw na terenie szkoły. Wszystko odbywa się w cudownej atmosferze. W ubiegłym roku dzieci miały zorganizowany bieg. Zachęcały rodzinę, znajomych i rodziców, do określenia kwoty jaką mogliby zapłacić za jedno okrążenie. Wszystkie pociechy bardzo się starały, bo każdy z osobna chciał uzbierać jak najwięcej się da. Organizowane są także kiermasze książek oraz wystawy ręcznie wykonanych prac.

Mam ogromną nadzieję, że nie uśpiłam Cię tymi fragmentami o pieniądzach. Zdaję sobie sprawę, że z 10 osób które, to czytają tylko 9 jest z branży finansowej 😉

To co dajesz radę? Pewnie, że tak, kto jak nie TY. Co dwie grupy zmienia się nauczyciel. Czyli co dwa lata. Średnio w grupach jest 15 dzieci. Szkoła kontaktuje się z rodzicami za pomocą maila oraz osobiście. W tych wiadomościach jest biuletyn/gazetka. Biuletyn zawiera wszelki niezbędne informacje. Począwszy od spraw ważnych zakończywszy na zdjęciach z aktualnych wydarzeń czy informacji kto w najbliższym czasie obchodzi urodziny. Do tematu urodzin może wrócę, jest dość fascynujący.

Szkoła podstawowa w Holandii.

Dwa razy do roku jest zebranie. Każdy rodzic otrzymuję kartkę z datą i godziną. Tak, dobrze przeczytałaś, zebranie jest w cztery oczy, albo w sześć, ja mam w sześć, bo noszę okulary. Rodzice otrzymują raport który nauczyciele omawiają krok po kroku. W tym raporcie jest też opis, indywidualnie przygotowany pod ucznia. Oczywiście z nauczycielem możesz rozmawiać zawsze kiedy odczuwasz taką potrzebę. Na koniec roku szkolnego, otrzymujemy nowy biuletyn w którym mamy daty wszystkich wolnych dni oraz wszelkich wydarzeń na kolejny rok szkolny.

Sporo osób ciekawi jak to jest z tymi wakacjami, że niby dzieci mają krótsze wakacje niż w Polsce. Powiem tak, wakacje letnie trwają sześć tygodni i są ruchome. Oprócz letnich są jeszcze inne. Opisze na przykładzie 2019 roku. Powrót do szkoły był 26/08/19. We wrześniu dzieci mają wolny dzień od szkoły, tak zwany studiedag, to dzień kiedy nauczyciele planują ważne testy lub egzaminy. Takich dni jest kilka w całym roku. W październiku jest tydzień jesiennych wakacji plus studiedag. Kolejno w grudniu i styczniu przerwa świąteczna, w tym roku trwająca równe dwa tygodnie. Następnie tygodniowe ferie wiosenne plus studiedag. Kwiecień to święta więc od piątku do poniedziałku wolne. A od 27 kwietnia do 10 maja wakacje majowe.

Taka ciekawostka, 27 kwietnia obchodzony jest Dzień Króla, wówczas Holendrzy urządzają huczne imprezy. Wszyscy się bawią. Oprócz tego zazwyczaj w godzinach porannych organizowane są np. wyprzedaże garażowe. A jak nie masz garażu, to idziesz do parku lub na rynek. Całkowity zysk uzyskany w tym dniu nie podlega opodatkowaniu.

Pod koniec maja są jeszcze dwa wolne dni plus studiedag 25-ego, co daje długi weekend. Zaraz po tym kolejne dwa wolne dni są w czerwcu, a wakacje w roku 2020 zaczynają się 6 lipca. Do tego wszystkie weekendy. Jak na moje oko nie ma na co narzekać.

Szkoła podstawowa w Holandii.

Dzieci do szkoły idą kiedy skończą cztery lata. Nie czeka się na nowy rok szkolny tylko po urodzinach zaczynają swoją przygodę z edukacją. Ale obowiązek jest od lat 5. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że każdy rodzic posyła już czterolatka, bo wiąże się to z ogromnymi plusami dla niego. Oczywiście czterolatki nie siedzą w ławkach. Przez pierwsze dwa lata, dzieci zasiadają w kręgu. Mają stołeczki i klika ławek, ale używa się ich w zupełnie innym celu. W ciągu tych dwóch lat dzieci w formie zabawy uczą się liter, cyfr i angielskiego. Mają również sport i zajęcia muzyczne. Kolejno 6 latki zaczynają przygodę z nauką czytania i pisania. W klasach są już ławki, ale przy jednej siedzi czworo dzieci, ławki są kwadratowe.

Mówi się, że szkoły na zachodzie nie grzeszą poziomem, jednak ja nie zgadzam się z tą teorią. Może kiedyś uznam inaczej. Nigdy nie wiem co życie jeszcze pokaże. Jednak na chwilę obecną, patrząc na to co potrafi moje dziecko uważam, że nie odstaje od rówieśników, jeżeli chciałabym go porównać do dzieci w jego wieku uczących się w Polsce. Oczywiście porównywać nie będę. Nadmienię jednak, że każdy z nas ma inne priorytety życiowe oraz wartości. Dla jednych dziecko które czyta w wieku lat 4 jest geniuszem dla innych to odebrane dzieciństwo. Ja odnoszę wrażenie, że tutaj moje dziecko uczone jest wielu przydatnych rzeczy, logicznego myślenia, bycia sobą, współpracy. Ja wspominając siebie z lat szkolnych, odczuwam ból w żołądku, najzwyczajniej w świecie moje wspomnienia są negatywne. Moje dziecko tak bardzo lubi szkołę, że tego nie można opisać, to trzeba zobaczyć aby uwierzyć.

Szkoła podstawowa w Holandii.

Wspominałam, że może nawiąże do tematu urodzin. Ale nie bój się nie będę pisała o tym cały dzień. Chociaż mógłby powstać na ten temat drugi wpis.  Na łamach biuletynu jest wzmianka o urodzinach wraz z życzeniami. Następnie rodzic ustala z nauczycielem dogodny termin na świętowanie. Dziecko wraz z rodzicami szykuje drobne podarki. Kiedy już nadejdzie ten oczekiwany dzień wszyscy w grupie śpiewają piosenkę urodzinową i zajadają się przekąskami. Kolejno solenizant wybiera sobie jedną osobę, która pójdzie z nim na obchód po szkole. W trakcie tego obchodu, dziecko otrzymuje kartkę urodzinową na której pisemnie składa życzenia cała szkolna kadra. Koniec. Może kiedyś rozwinę temat.

Co jeszcze mnie urzekło? Dyrektor i Pani sekretarka, które codziennie od około 8.15 do 8.35 stoją przed wejściem do szkoły i witają dzieci oraz rodziców. Witają Cię z uśmiechem i jak nawet Twój poranek był kiepski, zapominasz o nim w kilka sekund. Z nauczycielem czy nawet Panią dyrektor możesz pogadać na luźne tematy. Jak ja w myślach przypominam sobie moich nauczycieli mam chwilowy bezdech. No dobrze, nie twierdzę, że wszyscy byli straszni, bo byli i tacy którzy nauczycielami się urodzili. A Dyrektor, to osoba którą widywało się podczas apelu lub gdy coś przeskrobałeś. Temat rzeka…

Co jeszcze jest ciekawego?

Szkoła organizuje poranki z kawą, nie chce mi się liczyć ile razy w roku, jednak chciałam o tym napisać, bo uważam, iż to też świetna inicjatywa ze strony szkoły. W trakcie tych poranków, możesz pogadać z innymi rodzicami. Można uznać, że to taki integracyjny czas. A gdy dzieci wychodzą do domu, każdy nauczyciel wychodzi razem ze swoją grupą przed szkołę.

Tutaj mówi się głośno o tym, że każde dziecko jest w czymś dobre? Nie ma ludzi, którzy są idealni we wszystkim. A dziecko, to też ludź 😉 Szkoła mojego dziecka wiele razy mnie zaskoczyła w bardzo pozytywnym znaczeniu tego słowa. Przypominam sobie taką sytuację. Ja typowa Grażyna z Polski i nauczyciel z Holandii. Spotkanie na zebraniu i omawianie osiągnięć mojego dziecka. Oczywiście przygotowałam się na to spotkanie po ówczesnym nakręceniu sobie kilku filmów jak będzie wyglądała ta rozmowa i co i d….a. Mój scenariusz był fikcją. Mało tego dowiedziałam się kilku rzeczy na swój temat. A na moje pytania typu, co można zrobić aby np. podciągnął się z zajęć sportowych? Nauczycielka się uśmiechnęła i zapytała,

– A On chce być sportowcem?

– Nie, póki co to Astronautom. Odpowiedziałam.

-I chwała mu za to. Ty wiesz jaki On jest dobry z geografii?

-No wiem.

-To czemu szukasz problemu tam gdzie go nie ma.

Z jednej strony, to było trochę jak policzek, jednak po głębszym zastanowieniu się uznałam, że faktycznie skupiam się na tym, co nie jest istotne. Bo mój syn nie ma problemów w sporcie po prostu sport to dodatek, a nie kierunek, w którym chciałby się rozwijać. W piłkę nożną lubi grać, ale hobbystycznie, uwielbia pływać, swoją drogą pierwszy dyplom już ma. Jednak zdecydowanie woli zajęcia geograficzne, historyczne czy też językowe.

Chciałam jeszcze tylko dodać, że to wszystko co opisałam, to moje osobiste obserwacje oraz doświadczenia jakie zdobyłam mieszkając w NL.


Zachęcam do wysłuchania wpisu.

Treść niedostępna.
Zaakceptuj proszę pliki cookie jeśli chcesz kontynuować

Ten oraz wiele innych Podcastów możesz również posłuchać na innej platformie. Zachęcam do subskrybcji!

Spotify


Podziel się, proszę swoim zdaniem lub doświadczeniem w komentarzu. W tamtym miejscu często dzieje się magia i okazuję się, że często można w ten sposób komuś pomóc w podjęciu decyzji lub udzielić dodatkowej odpowiedzi na nurtujące pytania.


Fot. pixabay.com

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej o ciasteczkach.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania strony. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek?

Zamknij