Dlaczego warto medytować?
Rozwój personalny

DLACZEGO WARTO MEDYTOWAĆ?

Dlaczego warto medytować? Odpowiedź wydaje się prosta, jednak wcale taka nie jest.

Szczególnie gdy słyszysz od otoczenia, że pewnie, to jest niebezpieczne. Pamiętam chwilę, gdy medytacja nie była rozpoznawalna oraz pamiętam takie, kiedy stała się tematem wyskakującym z lodówki. Postanowiłam przyjrzeć się temu i jak mam w zwyczaju na własnej skórze sprawdzić, o co tyle szumu. Przekopywałam internety, czytałam blogi, artykuły w gazetach oraz oglądałam filmy związane z tym tematem. Wszystko po to, aby zrozumieć. Czy zrozumiałam, dlaczego warto medytować? Myślę, że tak. Jednak do rzeczy, już wyjaśniam.

Z mojego punktu widzenia, każdy artykuł, film lub osoba, z którą poruszałam ten temat, pokazywały końcowy efekt. Zachwalały praktykę z naciskiem na rodzaje medytacji. Wypowiadały słowa, które brzmiały jak język chiński w moich uszach. Po stosowaniu proponowanych technik, zamiast być bliżej, byłam coraz dalej od tego. Czułam frustrację. A kiedy to po raz pięćset siedemdziesiąty piąty czułam, jak kręgosłup odmawia mi posłuszeństwa i jak po raz sześćset szósty słuchając polecenia, weź wdech i trzymaj, trzymaj i poczuj, jak przez Ciebie przepływa, omal się nie udusiłam, powiedziałam stop, to nie działa. Wciąż nie wiem, dlaczego warto medytować.

I dobra pewnie sporo osób powie, przecież to oczywiste, że trzeba ćwiczyć oddech i takie tam i może jestem jakaś dziwna, ale cóż, nie ja jedna. Od wielu osób słyszałam, że medytacja to im nie wychodzi albo że nie jest dla nich. Często też słyszałam, że ciężko na nią znaleźć czas. Postanowiłam więc przyjrzeć się temu z innej strony i podzielić się moimi spostrzeżeniami.

Dlaczego warto medytować?

Powiem tak, to zbliżyło mnie jeszcze bardziej do życia tu i teraz. Ale od początku. Jak już wiesz, jestem samoukiem, a jeśli nie wiedziałaś, to już wiesz 🙂 Zawsze metodą małych kroczków oraz prób i błędów dążyłam do osiągnięcia celu. W tym przypadku była to chęć medytowania. Dokonałam wielu podejść, by zrozumieć, że zawsze trzeba zacząć od podstaw. I tej wiedzy mi brakowało, kiedy czytałam lub oglądałam o powodach, dla których warto medytować.

Co zrobiłam? By zrozumieć, dlaczego warto medytować?

Zaczęłam od oddechu, ćwiczyłam go godzinami. Koncentrowałam swoją uwagę na nim, bo wiele razy mi go brakowało. Oddech odgrywa kluczową rolę w tym procesie, bez niego jest znacznie trudniej przeskoczyć na wyższy poziom. I nie jest to oczywiste, bo doświadczyłam na własnej skórze bezdechów. Tylko wielomilionowe powtórzenia zbliżyły mnie do prawidłowego stanu. Swoją drogą po pogawędkach z lekarzem, dowiedziałam się, że mnóstwo ludzi ma z tym problem. Opowiedział mi nawet jedną historię, która zmroziła krew w moich żyłach. Jednak nie będę Cię nią straszyć. W każdym razie pamiętaj, że oddech jest bardzo ważny ogólnie, a gdy jeszcze myślisz o medytacji, to od niego warto zacząć.

I co dalej?

Ćwiczyłam wszędzie, jadąc rowerem, spacerując, biorąc prysznic czy prowadząc auto. Kiedy? O każdej porze dnia. Jak? Wdech nosem i wydech ustami, przyszła kolej na następny krok. Co nim było? Zdecydowałam się medytować, będąc w ruchu. Później okazało się, że to też jedna z metod. A ja durna myślałam, że to mój innowacyjny pomysł ;

Po opanowaniu oddechu i medytacji w ruchu na samym początku z muzyką w uszach podejmowałam kolejne próby. Zaczęłam medytować, siedząc oraz leżąc. Wreszcie po dość długim czasie poczułam, że to jest świetna sprawa, że nie jest to jakaś sekta, przed którą mnie ostrzegano. Okazało się, że dzięki medytacji zbliżyłam się do siebie jeszcze bardziej. Nareszcie mogłam pogłębić ten temat, bo przeszłam mój własny kurs podstaw. I jeszcze jedna ważna sprawa. Prawie o niej zapomniałam. Kręgosłup odmawiał mi posłuszeństwa i to również było przyczyną załamania i chęci poddania się. Co zrobiłam? Zaczęłam ćwiczyć. Miałam motywację, bo skoro medytacja w ruchu tak wiele mi dała, bardzo chciałam wznieść się na jeszcze wyższy poziom. Pragnęłam osiągnąć jeszcze większy poziom szczęścia.

Kolejny krok w mojej drodze do medytacji.

Postanowiłam zacząć przygodę z wyciszaniem. Pierwszy raz był śmieszny, drugi trochę też, jednak za każdym kolejnym razem szło mi coraz lepiej. Zapalałam świece i gapiłam się w jej płomień, skupiając myśli tylko na płomieniu. Przez moment zastanawiałam się, dlaczego warto medytować. Z czasem zrozumiałam, że to mnie uspakaja zupełnie jak widok na morze. Uznałam, że kawał dobrej roboty już za mną, więc na myśl ile jeszcze cudownych chwil czeka na mnie podczas tej praktyki zapragnęłam więcej. I kroczę sobie sama do przodu, opowiadając oraz opisując moje początki, pomagając innym.

Mam nadzieję, że to o czym napisałam, przyda się, również Tobie ufam, iż okaże się pomocne.


Zachęcam do wysłuchania wpisu.

Treść niedostępna.
Zaakceptuj proszę pliki cookie jeśli chcesz kontynuować

Ten oraz wiele innych Podcastów możesz również posłuchać na innej platformie. Zachęcam do subskrybcji!

Spotify

 

 


Podziel się, proszę swoim zdaniem lub doświadczeniem w komentarzu. W tamtym miejscu często dzieje się magia i okazuję się, że często można w ten sposób komuś pomóc w podjęciu decyzji lub udzielić dodatkowej odpowiedzi na nurtujące pytania.


Fot. @ewakacprzakpl

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej o ciasteczkach.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania strony. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek?

Zamknij