Czy facet pomaga Ci w domu? Nie
Nasze życie,  Rozwój personalny

CZY FACET POMAGA CI W DOMU? NIE!

Czy facet pomaga Ci w domu? Nie!

Utarło się przekonanie, że facet pomaga w domu, pomaga przy dziecku. Uważam, to stwierdzenie za krzywdzące. Nigdy tak nie powiem o swoim mężu, nie chcę go ranić. Skoro ktoś mówi, że facet pomaga, bo myje okna, to równie dobrze można określić go mianem pomocy domowej. A facet, który wyszedł na spacer z dzieckiem, kim jest? Nianią? Mąż czy też partner jest częścią domu, częścią rodziny, tak więc on nie może pomagać, bo to sprowadza go do roli, pomagiera. Kto chciałby być tak nazywany?

Każdy szanujący się człowiek nie lubi być dodatkiem do kogoś. I tu właśnie na scenę wchodzi coś takiego jak partnerstwo. Znasz to słowo? Jeśli nie, to czytaj dalej, rozjaśnię Ci to na tyle, w jakim stopniu potrafię. Jeżeli jednak znasz, to możesz przeczytać ten artykuł z ciekawości i w celu weryfikacji.

W relacji dwojga ludzi ważną rolę odgrywa współdziałanie. Decydując się na związek, decydujemy się na wspólne życie. Aby relacja, była partnerska, nie możemy określać drugiej osoby, jako kogoś do pomocy. Ponieważ do pomocy możemy zatrudnić m.in.: pomoc domową, która wspomaga w wielu czynnościach, kiedy to my jesteśmy zajęci pracą. Jeżeli jednak nie mamy takiej potrzeby lub nas na to nie stać, utrzymanie domu w czystości spoczywa na barkach osób w nim mieszkających. I oczywiście każda rodzina ustala swoje wartości, swoje zasady i nikomu nic do tego, jednak nie może być tak, że ugotowany obiad przez faceta, to przejaw pomocy swojej partnerce. Tak samo, jak wytapetowanie pokoju przez kobietę, nie jest przejawem pomocy partnerowi. Te czynności są współdziałaniem. Nie prawdą jest, że są zajęcia typowo damskie czy męskie, jednak prawdą jest, że są zajęcia, w których mimo stereotypów odnajdujemy się jako człowiek, bez względu na płeć.

Czy facet pomaga Ci w domu? Nie!

Niestety, ale najczęściej można usłyszeć lub przeczytać, że partner nie pomaga w domu, że wszystko jest na barkach partnerki, że dzieci, że zakupy itd. Dlaczego tak jest? Otóż w pierwszej kolejności chciałabym zwrócić uwagę na dom rodzinny oraz panujące w nim nawyki, przekonania. To prowadzi do pewnych stereotypów, które powielamy przez kolejne lata. Pora z tym skończyć. I tak wiem, świadomość jest coraz większa, ale jeszcze nie na tyle, aby przestać poruszać ten temat. Wbrew temu, co teraz większość pomyśli, chciałabym stanąć w obronie FACETÓW i zaapelować do Ciebie KOBIETO.

Dlaczego do Ciebie? Ponieważ nie od dziś wiadomo, że kobiecy mózg jest skonstruowany inaczej niż męski, ale to nie oznacza, że któryś z nich jest lepszy czy gorszy. Jednak kobiecie często zdarza się powiedzieć: Ja, to zrobię lepiej! A za miesiąc, rok lub pięć lat powie; Wszystko jest na mojej głowie. Albo kobieta mówi; Mój partner zrobi to lepiej i za podobny okres mówi sobie: Chyba jestem mało zaradna. W taki sposób popadasz z jednej skrajności w drugą. I jak tu złapać równowagę, jeżeli w związku panuje takie wahanie.

Czy facet pomaga Ci w domu? Nie!

Dzieci, temat często wywołujący kontrowersje. A ja z własnego doświadczenia śmiało mogę powiedzieć, że mój mąż wiele rzeczy robi lepiej niż ja przy naszym dziecku. A przecież tyle się słyszy, że matka wie i czuje najlepiej. Guzik prawda! Ojciec też wie i czuje. Akurat w moim domu szczególnie w pierwszych miesiącach życia naszego dziecka, czas kąpieli, to była ogromna, wieź między moimi chłopakami. Wiem oczywiście, że dużą rolę w tym wszystkim odgrywają predyspozycje fizyczne, co nie wyklucza wspomnianej więzi. Co jednak często się słyszy? Że facet nie da rady, bo… I tu pojawiają się jakieś d***e wymówki typu:

-Nie utrzyma dziecka. Ja się pytam, jakim cudem? Skoro potrafi wnieść na piętro pralkę ważącą kilkadziesiąt kilogramów, to jak może nie utrzymać dziecka. Powiedziałabym, że fizycznie jest znacznie lepiej do tego przystosowany. Tak wiem, są wyjątki.

Do tego wszystkiego drogie Panie, tata w trakcie kąpieli z dzieckiem zapewnia mu nie tylko więcej bezpieczeństwa, ale też sporą dawkę rozrywki. Tak i tu znajdą się wyjątki. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na równowagę, jaka powinna panować też w tej relacji. Jeżeli dziecko ma obojga rodziców, to oboje je wychowują, nie pomagają sobie nawzajem, tylko tworzą wspólną relację, wspólną przyszłość, wspólny dom. I tym oto akcentem zakończę temat dotyczący pomocy.


Zachęcam do wysłuchania wpisu.

Treść niedostępna.
Zaakceptuj proszę pliki cookie jeśli chcesz kontynuować

Ten oraz wiele innych Podcastów możesz również posłuchać na innej platformie. Zachęcam do subskrybcji!

Spotify


Podziel się, proszę swoim zdaniem lub doświadczeniem w komentarzu. W tamtym miejscu często dzieje się magia i okazuję się, że często można w ten sposób komuś pomóc w podjęciu decyzji lub udzielić dodatkowej odpowiedzi na nurtujące pytania.


 

komentarze 2

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej o ciasteczkach.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania strony. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek?

Zamknij